8 maj 2011

Białe szparagi zapiekane w winie

Maj - miesiąc szparagów.
Wszystko pięknie, ale jak pytam na targu "skąd te szparagi?" to słyszę : "z Niemiec", "z Hiszpanii" lub "nie wiem, ale z pewnością nie z Polski".
O co chodzi?
Jeszcze za wcześnie na nasze szparagi? A może uprawa szparagów się naszym rolnikom nie opłaca?
Ponoć jedzenie produktów sezonowych jest ekologiczne, ale transport szparagów z Hiszpanii ekologiczny nie jest.
Bądź tu dobry (nawet nie zaczynam wywodu na temat prób segregacji śmieci w pięknym mieście Krakowie).
W końcu kupiłam ładnie wyglądające szparagi od Pani, która stwierdziła, że możliwe, iż są polskie, ale musiałaby spytać męża, którego akurat nie ma.
Bardzo prosty i smaczny przepis. Polecam.



Białe szparagi zapiekane w winie
dla 2 osób
Kuchnia numer 5-2010



500g białych szparagów, niezbyt grubych
2 łyżki masła
1/5 kieliszka białego wytrawnego wina
sól, pieprz świeżo mielone

Szparagi pozbawić stwardniałych końcówek, gotować w osolonej wodzie przez 8 minut (najlepiej w garnku do szparagów).
Odcedzić, ułożyć w naczyniu do zapiekania.
Masło rozpuścić, połączyć z winem, zalać szparagi.
Przyprawić solą i pieprzem.
Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni przez 15 minut.

Smacznego!

5 maj 2011

Makaron muszelki z krewetkami w różowym sosie

Bardzo lubię proste, sprawdzone przepisy.
Jednym z nich jest makaron z sosem pomidorowo-śmietanowym.
Sos można łączyć z różnymi dodatkami, zawsze mamy pewność, że baza będzie smaczna.
Tym razem dodałam suszone pomidory i krewetki. Bardzo smaczne.



Makaron muszelki z krewetkami w różowym sosie
dla 3-4 osób

250 g makaronu muszelki
250g świeżych krewetek (lub mrożonych, ale wtedy należy je uprzednio rozmrozić w zimnej wodzie)
opakowanie sosu pomidorowego (ja miałam kartonik o pojemności 125 ml)
1/2 kieliszka białego wytrawnego wina
pół kubeczka śmietanki kremówki
3 ząbki czosnku, posiekane
5 suszonych pomidorów z zalewy, pokrojone
1 łyżka oliwy
sól i pieprz, świeżo mielone
garść posiekanej natki pietruszki

Krewetki oczyścić (pozbawić głów i pancerzyków), nastawić wodę na makaron.
W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć na niej czosnek, często mieszając aby się nie zrumienił. Wlać sos pomidorowy, wino, gotować około 10 minut, aż część płynu wyparuje.
Dodać pomidory suszone i śmietanę, podgotować 2-3 minuty.
Dodać krewetki, gotować w sosie przez 2 minuty, po pierwszej minucie przełożyć je na drugi bok.
W międzyczasie ugotować makaron al dente.
Połączyć sos z makaronem, posypać posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!

29 kwi 2011

Krab z rumem i papryczką pili pili

Zaraz obok mojego domu, na rue Montmarte w każdy czwartek i niedzielę rozbija się targ, który niestety odkryłam na 2 tygodnie przed powrotem do Polski.
Sprzedawcą w jednym z nich jest bardzo sympatyczny Polak. Po sprecyzowaniu czy chcę coś na szybko (zawsze) oraz czy wolę piec w piekarniku czy na patelni, chętnie poleci mi któryś ze swoich produktów. A do tego udziela mi zniżki:)
Kupiliśmy żabnicę i kraba, już ugotowanego i przepołowionego.
Nie byłam pewna co zaliczyć do mięsa kraba? Tylko białe mięsko czy też szarą substancje o kremowej konsystencji?
Zdecydowałam się wykorzystać wszystko i jak się później okazało postąpiłam słusznie.
Danie uważam za wyjątkowo udane.
Jest to lekko przeze mnie przerobiony przepis ze strony 750grammes.



Krab z rumem i papryczkami pili pili
dla 2 osób

1 krab
2 kromki chleba, uprzednio namoczone w mleku i odciśnięte (ja użyłam bagietki)
2 małe suszone papryczki pili pili (ilość zależy od gustu)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 szalotka, drobno posiekana
1/2 łyżeczki tartego świeżego imbiru
10 ml rumu (rhum ambre')
1 jajko, roztrzepane
bułka tarta
1 łyżka oliwy

Kupiłam ugotowanego kraba, przepołowionego na pół, więc nie musiałam się przejmować gotowaniem, a później studzeniem skorupiaka.
W innym przypadku kraba należy gotować przez 15 minut w posolonej wodzie. Przestudzić, przepołowić, wyjąć całe mięso. Oderwać nóżki i szczypce, z nich także wyjąć mięso (trudne zadanie bez specjalnych nożyczek). Zachować skorupę.
Na patelni rozgrzać oliwę, smażyć mięso kraba razem z chlebem, papryczkami, czosnkiem, szalotką i imbirem przez około 5 minut. Dodać rum, lekko odparować. Wlać 1/2 roztrzepanego jajka, wymieszać w celu połączenia wszystkich składników. Przestudzić farsz po czym napełnić nim pustą skorupkę.
Posypać bułka tartą.
Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 10 minut.
Smacznego!

27 kwi 2011

Pigeon au vin Saint Emilion - Gołąb marynowany w Saint Emilion

Gołab - mój wróg publiczny numer jeden, próbujący od 2 lat zasiedlić mój balkon, budzący mnie gruchaniem o 5 nad ranem.
Pigeon - zaliczany do dziczyzny ptak o ciemnym mięsie, w smaku podobnym do wątróbki, a czasem do mięsa kaczki.
Oczywiście wiem, że gnębiące mnie gołębie to nie te same, które konsumuje się na francuskich stołach (a dawniej także i u nas), jednak miałam pewną satysfakcję z upieczenia tego ptaka (od razu sprostuję - uwielbiam zwierzęta, tylko gołębi nie znoszę:)).
Kupiliśmy dwa gołębie u rzeźnika, które na naszych oczach zostały wypatroszone i ładnie związane - od razu gotowe do pieczenia.
Miały być kolacją w świąteczną niedzielę, ale jakoś tak się złożyło, że natknęłam się na targ rybny a na nim na kraby (coming soon) i żabnicę (przygotowaną później według tego przepisu - polecam) i gołąb musiał trochę poczekać.
Zdecydowałam się go zamarynować improwizowaną marynatą. Nie mając innego wina pod ręka latający szkodnik przez 2 dni kąpał się w wyśmienitym Saint - Emilion.

Składniki marynaty podaję na oko, można spokojnie dodać więcej wina lub oliwy.
Gołąbki podałam z pieczonymi ziemniaczkami i białymi szparagami z sosem majonezowo - musztardowym.



Gołąb marynowany w Saint - Emilion
dla 2 osób

2 gołębie
1/2 cebuli
2 listki laurowe
2 kieliszki wytrawnego czerwonego wina
2/3 szklanki oliwy z oliwek
sól i pieprz świeżo mielone
masło do wysmarowania formy do pieczenia

Cebulę posiekać w plasterki, przełożyć do głębokiego naczynia, zalać winem, oliwą, posolić, popieprzyć, dodać przełamane listki laurowe.
Włożyć do marynaty gołębie, poobracać w naczyniu, tak aby marynata pokryła całe ptactwo.
Marynować w lodówce przez 2 dni (wystarczy prawdopodobnie 12 h), od czasu do czasu przekładając gołębie.
Piekarnik rozgrzać do 220 stopni.
Formę do pieczenia wysmarować masłem, położyć gołębie i włożyć do piekarnika.
Piec 10 minut, polać kilka łyżkami marynaty, zmniejszyć temperaturę do 200 stopni. Piec jeszcze około 30 minut, często polewając gołębię marynatą, a później sosem z brytfanny.

Smacznego!

21 kwi 2011

Klasyka - krewetki smażone z czosnkiem i cytryną

Nie nadążam z robieniem zdjęć i zamieszczaniem postów (ps: jak zapewne zauważyliście na szczęście udało nam się podłączyć internet, jakbym miała chodzić do kafejki to wątpię abym cokolwiek opublikowała).
Jestem w smakoszowym raju! Nie dość, że oferuje mi masę świeżych, ciekawych produktów, to do tego jest pełen restauracji z wszystkich zakątków świata. Jeśli nie mam nastroju albo czasu na gotowanie mogę przekąsić coś libańskiego, brazylijskiego, kurdyjskiego, kameruńskiego, nie mówiąc o tajskim, włoskim czy francuskim.
Pyszności, będę tęsknić.
W kuchni skupiam się na potrawach szybkich w przygotowaniu, gotuję dopiero po położeniu małego spać, po pełnym dniu wrażeń.
Dzisiaj jedno z moich ukochanych dań, po prostu klasa sama w sobie - pyszne krewetki smażone z czosnkiem i cytryną.



Krewetki smażone z czosnkiem i cytryną

dla 2-3 osób jako danie główne, lub 4-5 osób jako przekąska

500g świeżych krewetek (mrożone też mogą być, ale ja raczej unikam mrożonek, po prostu w Polsce rzadko jem owoce morza)
5 plasterków cytryny (wcześniej sparzonej)
3 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
garść posiekanej natki pietruszki
1 łyżka oliwy do smażenia
sól, pieprz

Krewetki obrać, ale zostawić ogonki (ładnie się wtedy zakręcą).
Oliwę rozgrzać na patelni, wrzucić czosnek, chwilkę podsmażyć, ale nie zarumienić.
Wrzucić krewetki i plasterki cytryny. Krewetki smażyć po 30 sekund z każdej strony (patelnia powinna być mocno rozgrzana). Posolić, popieprzyć, posypać natką i podawać!
Idealne ze świeżym białym pieczywem i schłodzonym białym winem.

Smacznego!

18 kwi 2011

Sola pieczona z małżami wenuskami


Moja pierwsza świeża sola.
Cudowne delikatne mięso, bez posmaku ryby, łatwa w przygotowaniu - czego chcieć więcej?
Owoców morza! Co za rozpusta.
Po przepis zapraszam tutaj.
Gorąco polecam!

15 kwi 2011

Kotleciki jagnięce pod pierzynką z parmezanu

Dzisiaj jagnięcina, mięsko trudno dostępne w Polsce (z powodów dla mnie zupełnie niezrozumiałych).
Ja nie mogę narzekać, na Kleparzu znajdę jagnięcinę (baraninę), ale niestety zawsze sprzedawaną w ogromnych ilościach.
W Krakowie jagnięcina = zaproszenie na kolację całej rodziny.
A w Paryżu?
Idę do rzeźnika i proszę o siedem kotlecików/ żeberek i bez problemu je dostaję.
Dodatkowo są wykrawane na moich oczach, ślicznie zapakowane i oczywiście przepyszne!



Kotleciki jagnięce pod pierzynką z parmezanu
dla 2- 3 osób
inspiracja - ELLE a' table n. 75


7 kotlecików jagnięcych
1 jajko
50g tartego parmezanu
sól, pieprz świeżo mielone
natka pietruszki

Piekarnik nagrzać do 240 stopni.
Żółtko oddzielić od białka.
Białko wymieszać z parmezanem, solą i pieprzem, a żółtko z 1 łyżką wody.
Kotleciki natrzeć częścią masy parmezanowej, ułożyć w naczyniu do zapiekania, przykryć resztą parmezanu. Posmarować roztrzepanym z wodą żółtkiem.
Zapiekać około 15 - 20 minut. Wyłączyć piekarnik, przykryć żeberka folia aluminiowa i pozostawić w wyłączonym piekarniku przez 10 minut.
Podawać posypane świeżą natką pietruszki (można ją też dodać do masy parmezanowej), świeżą sałatą i grzankami z masełkiem czosnkowym.

Smacznego!