Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z ciasta. Pokaż wszystkie posty

7 mar 2011

Ciasto francuskie z kremowym chrzanem i wędzonym łososiem

Fajna przekąska. Na śniadanie i kolację.
Może być też na przyjęcie.



Ciasto francuskie z kremowym chrzanem i wędzonym łososiem
dla 4 osób
przepis - Kuchnia 12-2009


opakowanie mrożonego ciasta francuskiego
mały kubeczek jogurtu naturalnego typu grecki
1 łyżka chrzanu
pęczek koperku, drobno posiekany
sól i pieprz świeżo mielone
200g wędzonego łososia

Ciasto francuskie rozmrażamy i pieczemy według instrukcji na opakowaniu.
Studzimy i kroimy na kwadraty o bokach 4x4 cm.
Jogurt naturalny mieszamy z chrzanem, koperkiem, solą i pieprzem.
Łososia dzielimy na mniejsze porcje.
Na każdy kwadracik ciasta nakładamy łyżkę chrzanowego kremu i kawałki łososia.

Smacznego!

6 lut 2011

Tarta z koprem włoskim

Bardzo smaczne połączenie anyżkowego smaku kopru włoskiego z kwaśno-słodkim smakiem pomarańczy.
I jak w przypadku wszystkich moich ostatnich przepisów - mało pracochłonna:)




Tarta anyżkowy - pomarańczowa
dla 3 osób

opakowanie ciasta francuskiego
2 fenkuły
5 ząbków czosnku
2 łyżki masła
1 łyżka oliwy
1 kieliszek białego wytrawnego wina
100g sera z niebieską pleśnią
1/4 szklanki soku pomarańczowego
3-4 łyżki śmietanki 30%
gruboziarnista sól morska
pieprz świeżo mielony

Ciasto francuskie rozmrozić.
Fenkuł pokroić w cienkie plasterki, albo nawet drobniej.
Czosnek posiekać.
Na patelni rozgrzać masło i oliwę, wrzucić koper włoski, czosnek, sól i pieprz.
Chwilkę poddusić, często mieszając. Po około 5 minutach wlać wino oraz sok pomarańczowy.
Dusić, aż koper będzie miękki (około 20 minut).
Dodać śmietanę, wymieszać, chwilkę razem podgotować.
Ciasto francuskie rozłożyć w naczyniu żaroodpornym (dopasowanym tak aby ciasto nachodziło na brzegi naczynia i tworzyło rynienkę).
Wlać masę, równomiernie rozprowadzić.
Na wierzch położyć kawałki sera pleśniowego.
Zapiekać przez około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200-220 stopni (u mnie 200 stopnia, ale na funkcji grill z termoobiegiem).

Podawać z zieloną sałatą z musztardowo - miodowym winegretem.
Smacznego!

5 gru 2010

Tarta serowo - cukiniowa

Za oknem biały śnieg, a ja robię letnią tartę.
Cóż ostatnio dużo korzystam z zasobów mojej zamrażalki, a cukinia tak kusiła za każdym razem gdy otwierałam drzwiczki.
Dzięki mrożonemu ciastu francuskiemu stworzyłam kolejne bajecznie łatwe danie.
Wiwat ciasto francuskie!

Miałam zamieścić zdjęcie, ale przyszli niespodziewani goście i spałaszowali całą tartę zanim pstryknęłam foto.
A że przepis wart uwagi i szkoda by było go nie opublikować, a bez zdjęcia jakoś tak smutno post wygląda, zamieszczam uroczą fotografię z emmas designblogg. Akurat w klimacie zimowym:)



Tarta serowo-cukiniowa
dla 3-4 osób

opakowanie ciasta francuskiego
duża czerwona cebula
1 średniej wielkości cukinia
garść rodzynek
200g serka koziego
pół opakowania serka śmietankowego (u mnie firmy Piątnica)
1/3 kubeczka śmietanki 30%
sól, pieprz
oliwa do smażenia

Ciasto francuskie rozmrozić. Rozłożyć w formie do pieczenia, nakłuć w kilku miejscach widelcem.
Cebule drobno posiekać, cukinie pokroić w półtalarki. Serki rozdrobnić.
Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę. Dodać cukinię, lekko podsmażyć, wrzucić rodzynki i serki oraz wlać śmietanę. Dusić na małym ogniu, aż serki się roztopią.
Farsz przelać na ciasto francuskie, równomiernie rozsmarować.
Piec przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C.

Smacznego!

27 paź 2010

Łatwo i przyjemnie - tarta kremowo-dyniowa

Tarta dla leniwych.
Prawie nic nie trzeba przy niej robić, wszystko załatwią za nas zamrażalka (ciasto) i piekarnik (przygotowanie dyni i upieczenie tarty).
Właściwie można do niej dodać każdy rodzaj sera, chodzi tylko o to aby była słodka dynia i nabiał:)



Tarta kremowo-dyniowa
dla 4 osób

opakowanie ciasta francuskiego
kawałek dyni (600 - 700g ze skórką)
pół opakowania serka feto-podobnego
100g sera z niebieska pleśnią
2 łyżki śmietany 18%
łyżeczka słodkiej papryki
sól, pieprz, gałka muszkatołowa - wszystko świeżo starte
oliwa z oliwek
ew. ser cheddar do posypania

Ciasto francuskie rozmrozić.
Dynie pokropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Piec dynie przez 30 minut. Przestudzić.
Dynię oddzielić od skóry, przełożyć do miski, wymieszać z rozdrobnionymi serami i śmietana.
Przyprawić solą, pieprzem, papryką i gałką.
Ciasto rozłożyć na formie do tart. Nakłuć widelcem.
Przełożyć na ciasto farsz. Ewentualnie posypać wiórkami cheddara.
Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni około 20 - 25 minut (aż brzegi będą rumiane, a ser dobrze stopiony).
Smacznego!

14 paź 2010

Gryczane naleśniki z łososiem i rukolą

Kiedy byłam w Rzymie tzw. lunche jadaliśmy na mieście.
Jedną z naszych ukochanych restauracji była mała cukiernia, która między 13 a 16:00 podawała także zestawy obiadowe.
Do wyboru makaron dnia lub naleśnik + napój + deser (zawsze braliśmy mrożony jogurt z miodem i orzechami - mniam!).
Dania dnia zachwalała przemiła właścicielka, a naleśniki przygotowywał jej syn.
Uwielbiałam ich naleśniki, z najprostszymi składnikami a zawsze odkrywczo smaczne.




Naleśniki gryczane z łososiem i rukolą
dla 2 osób

2 naleśniki przygotowane według przepisu na galettes

2 plasterki wędzonego łososia
4 łyżki mascarpone (ewentualnie serek philadelphia)
skórka otarta z połowy cytryny
garść rukoli

Naleśniki usmażyć, pod koniec pieczenia rozsmarować na nich serek i położyć porwane kawałki łososia.
Zdjąć z patelni, posypać skórką cytrynową i udekorować rukolą.
Zawinąć.
Podawać ciepłe.

Smacznego!

25 sie 2010

Łatwa tarta z pomidorami i serem kozim

Idealne danie na lekki lunch lub jako przystawka na przyjęcia.
Pachnie i smakuje świeżością, latem.
Strasznie łatwa w przygotowaniu.
Przepyszna.
Szaleję za nią.



Tarta z pomidorami i serem kozim
dla 3 osób

opakowanie ciasta francuskiego
ser kozi (najlepiej roladka, 125 - 150 g)
4 pomidory żółte
kilka pomidorków gruntowych
świeże zioła - rozmaryn, tymianek, bazylia
sól, pieprz
2 łyżki musztardy dijon

Ciasto francuskie rozmrozić.
Piekarnik nagrzać do 200 st. C.
Formę do tart dokładnie wyłożyć ciastem, nakłuć w kilku miejscach widelcem.
Ciasto posmarować musztardą.
Pomidory pokroić w plasterki. Ułożyć na tarcie, żółte w środku, czerwone na zewnątrz (lub odwrotnie:)).
Na pomidorach układać plasterki koziego sera.
Posypać rozmarynem i tymiankiem. Posolić, popieprzyć.
Tartę piec w rozgrzanym piekarniku około 15 minut (aż ciasto będzie miało ładnie zrumienione brzegi, a ser się stopi).
Na koniec przyozdobić świeżymi listkami bazylii.
Smacznego!

23 lip 2010

Galettes z szynką i serem

Kiedy jestem w Paryżu zajadam się naleśnikami.
Najczęściej kupuję je w przeróżnych budkach i zajadam idąc, chociaż czasem jest to trudne z racji wylewającego się jajka. A bo prawie zawsze zamawiam z szynką, serem i jajkiem. Mniam!
Uwielbiam też udać się na Rue Mouffetard, gdzie można zjeść wszystkie cuda świata (co ważne, w przystępnych cenach). Mniej więcej w połowie Rue Mouffetard mieści się malutka naleśnikarnia podająca najlepsze crepes w mieście. Jest to pomieszczenie dwupoziomowe, całe w zielonej boazerii.
Za 4 euro (chyba, strasznie dawno tam nie byłam) można dostać cudowny zestaw - naleśnik główny (z szynką i serem), deser (naleśnik z masłem, cukrem i cynamonem) oraz karafkę cydru. Czego chcieć więcej?
Ja chce do Paryża:(!



Ostatnio w sklepiku ekologicznym udało mi się kupić mąkę gryczaną.
Strasznie mnie ucieszył ten zakup, teraz już nic nie stało na przeszkodzie aby sobie zrobić pyszne galettes.
Galettes czyli naleśniki z mąki gryczanej, wytwarzane jedynie z maki, soli i wody były przez stulecia podstawą jadłospisu w biednej Bretanii. Przepisy na nie przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie. Zgodnie z tradycją panna młoda rzucała na szafę pierwszy usmażony naleśnik, aby zapewnić szczęście sobie i swojej rodzinie. Ja rzucam je tylko na stół:)



Galettes z szynką, serem i jajkiem
z podanej ilości ciasta wychodzi ok. 12 naleśników

na ciasto

250g maki gryczanej
1 średnie jajko
500 ml wody
1 łyżka gruboziarnistej soli morskiej
2 łyżki stopionego masła

na farsz

szynka (w zależności od ilości osób)
ser żółty (w zależności od ilości osób)
1 jajko na osobę

Mąkę wsypać do miski, zrobić wgłębienie, rozbić do niego jajko. Dodać sól i powoli wlewać wodę, mieszając. Ubić w mikserze na rzadkie ciasto.
Odstawić pod przykryciem na 2 godziny (można i na całą noc).
Stopić masło, połączyć z ciastem, ponownie ubić mikserem.
Naleśniki smażyć na rozgrzanej patelni. Po odwróceniu na drugą stronę ułożyć na każdym naleśniku odrobinę sera i szynki.
Na osobnej patelni usmażyć jajko sadzone. Przełożyć na środek naleśnika.
Naleśnik składać w niezamkniętą kopertę, jak na zdjęciu.
Smacznego!

* przepis na ciasto zaczerpnęłam z cudownej książki Kulinaria Francuskie

20 lip 2010

Gnocchi al gorgonzola

Jeden dzień odpoczynku od upałów. Pada deszcz.
Idealna pogoda aby udać się do kuchni i poświęcić troszkę więcej czasu na gotowanie. Np. można samodzielnie przyrządzić gnocchi.
Półtorej godziny pracy i stał się cud.
Przeniosłam się w czasie.
7 lat temu, Erazmus, Castellanza pod Mediolanem, moje pierwsze nieśmiałe próby gotowania.
Tak to ten sam smak, cudowny.




Gnocchi al gorgonzola
dla 4-5 osób

1kg mącznych ziemniaków
ok. 230 g maki
1 ząbek czosnku
1 średnia cebula
garść lisków szałwii (z mojego balkonu:))
200g sera gorgonzola (najlepiej, ja z braku gorgonzoli użyłam lazura i też było smacznie)
2-3 łyżki oliwy
350 ml śmietanki 30%
sól, pieprz świeżo starte

Ziemniaki ugotować w mundurkach, odcedzić, obrać.
Przecisnąć przez praskę do ziemniaków. Puree posolić, ostudzić.
Zagnieść ciasto z mąką, dodając tyle mąki aby ciasto nie kleiło się do palców.
Z ciasto formować wałeczki o grubość 1 palca. Pokroić je na kawałki szerokości 1 cm. Każdy kawałek rozgnieść widelcem, aby nadać kluseczkom pożądany kształt.
Gnocchi przełożyć na posypaną mąką stolnicę, zostawić na 15 minut.

W tym czasie można przygotować sos.
Cebulę i czosnek drobno posiekać.
Na patelni rozgrzać oliwę, usmażyć w niej krótko listki szałwii. Wyjąć, odsączyć z oliwy.
W tej samej oliwie zeszklić cebule i czosnek.
Zmniejszyć ogień, wrzucić pokruszony ser oraz dolać śmietanki. Mieszać, aż ser się rozpuści.
Przyprawić solą i pieprzem. Można też dodać orzechy włoskie.
Gnocchi ugotować we wrzącej wodzie, aż wypłyną na powierzchnie (około 3 minut). Odcedzić.
Połączyć z sosem.
Pychota!

PS1: surowe gnocchi można przechowywać w lodówce do 2 dni.
PS2: przepis pochodzi z książki Mała szkoła gotowania - Kuchnia włoska

25 cze 2010

Chlebek bananowy - dla początkujących cukierników



Rewelacyjny przepis Liski na ciasto.
Zawsze wychodzi (próbowałam już 4 razy), a to coś niezwykłego przy moich dwóch lewych rękach do pieczenia. Można dodać orzechy albo kawałeczki gorzkiej czekolady.
Dziękuję bardzo za przepis w imieniu swoim i wszystkich, którym już go przekazałam.

7 maj 2010

Tarta szparagowo - ziemniaczana

Maj.
W końcu są, moje ukochane, długo wyczekiwane, szparagi!
Wiosną czekam na szparagi, latem na pomidory (i bakłażan), jesienią na grzyby i dynię, a zimą ...hmm...chyba na dziczyznę.
Kiedy zobaczyłam pierwsze szparagi na targu(w przyzwoitej cenie, co oznacza, że zaczął się sezon), od razu pobiegłam do domu wertować moje książki i notatki.
Na początek wybrałam przepis Jamiego Olivera na tarte szparagowo - ziemniaczaną.
Najchętniej ugotowałabym z jego książki Jamie Oliver w domu wszystkie dania, ale obecnie muszę powstrzymywać się przed niektórymi produktami. Szkoda:(
Przepis dostosowałam do zawartości mojej lodówki, podam wersję oryginalną oraz moją.
Udało mi się tym razem ciasto filo, hurra!!!
Wydaje mi się jednak, że masy serowo - ziemniaczane mogłoby być mniej.



Tarta szparagowo - ziemniaczana
dla 6 osób (moim zdaniem, w org. dla 4)

500 g ziemniaków, obranych i pokrojonych na kawałki
500 g szparagów zielonych, pozbawionych zdrętwiałych końców (ja miałam 400 g)
200 g rozmrożonego ciasta filo (5 dużych płatów)
100 g stopionego masła
100 g startego sera cheddar
100 g startego sera lancashire (ja użyłam 200 g sera edamskiego, nie miałam ani lancashire ani cheddar)
3 duże jajka
280 ml śmietanki 30%
sól i pieprz
1/4 gałki muszkatołowej

Ziemniaki ugotować, ale nie rozgotować, odcedzić.
Szparagi blanszować przez 4 minuty w osolonym wrzątku, odcedzić.

Piekarnik rozgrzać do 190°C.
Na dnie żaroodpornego naczynia układać płaty filo, każdy smarować roztopionym masłem. Po ułożeniu 5 warstw, przykryć naczynie wilgotną, czystą ściereczką.

Ziemniaki ugnieść i wymieszać z serem.
Osobno wymieszać śmietankę z jajkami, posolić, popieprzyć, dodać gałkę muszkatołową.
Połączyć śmietanę z ziemniakami.
Masę rozłożyć na cieście filo.
Blanszowane szparagi ułożyć na masie serowo-ziemniaczanej. Posmarować je resztą stopionego masła.

Tarte wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 20 minut lub do momentu, aż tarta sie przyrumieni.
Po tym czasie pozostawić tarte w wyłączonym piekarniku przez 10 minut.

Smacznego!

29 mar 2010

Tarta cebulowa



Tarta cebulowa
dla 4 osób

1 por (tylko biała część)
pół cebuli białej
2 małe czerwone cebule
1 szalotka
2 ząbki czosnku
100g sera feta
opakowanie serka Philadelfia
3 łyżki śmietany 18%
szczypta tymianku
sól, pieprz
masło i oliwa do smażenia
opakowanie mrożonego ciasta francuskiego

Ciasto francuskie rozmrozić. Wyłożyć nim formę do tarty, obcinając brzegi. Nakłuć widelcem spód.

Por i cebule pokroić w drobne plasterki. Szalotkę posiekać. Czosnek przetrzeć przez tarkę, wymieszać ze szczyptą soli.
Masło rozgrzać z oliwą, zrumienić na nim por, cebule i szalotkę. Dodać czosnek, wymieszać. Gdy pory zmiękną i lekko zbrązowieją dodac sery i smietanę. Posolić, popieprzyć, posypać tymiankiem. Mieszać, aż składniki się połączą.

Farsz wyłożyć na tarcie.
Piec w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku, ok 15 min. Ja najpierw piekę przez 7 minut na najniższym poziomie, na kolejne 7 minut przekładam na najwyższy.

Danie typu - nie wyglądam najlepiej, ale smakuję rewelacyjnie!

4 mar 2010

Miksery, bułeczki, suflety

Taa-taaam:



Oto i on!
Mój prezent. Ten czarny obok młynka do pieprzu.



Śliczny, prawda?

Może mało ambitny, bo kto by nie chciał dostać miksera Kitchen Aid pod choinkę, ale co tam. Potrzebuję go. A, że podróż morska ze Stanów trwała długo, to jest jeszcze bardziej wyczekiwany.

Na pierwszy ogień poszły pszenne bułeczki według przepisu Liski.
Właściwie było to podejście numer dwa do tych bułeczek. Po raz pierwszy robiłam ciasto ręcznie i niestety zupełnie nie wyrosło (ale bułeczki mimo, że zakalcowate były pyszne). Troszkę się załamałam. Liska pisze, ze zawsze się udają, a mi zakalec wyszedł.
Cóż, muszę się pogodzić z faktem, że nie umiem ugniatać ciasta. Jak byłam mała to w kuchni tylko wyjadałam resztki masy sernikowej z miski, a nie uczyłam się piec. To samo z ubijaniem piany. Mam za słabe ręce, albo za mało cierpliwości.
No ale od czego jest Kitchen Adi?:)
Tak więc bułeczki, po ugnieceniu ciasta przez maszynę ładnie urosły i były pyszne. Posypałam je moją ulubioną czarnuszką.



Następnie zabrałam się za suflet czekoladowy. Wysoko sobie postawiłam poprzeczkę. Tak wysoko, że aż wysadziłam korki w mieszkaniu:)
Ale suflet był smakowity, niedługo podam przepis.

19 lut 2010

Balawa bi engamal. Marokańskie ciasteczka.

Moja propozycja na tłusty czwartek (troszkę spóźniona), dla tych którym nie chce się stać w kolejce po najsmaczniejsze pączki w mieście. A jak wiadomo standard zwykłych pączków mocno podupadł.



Marokańskie ciasteczka z migdałami

30 sztuk

250g ciasta francuskiego
60g masła, roztopionego
250 g migdałów obranych, posiekanych
100 g ciemnego cukru
3 łyżki wody różanej
masło do wysmarowania formy
250 g białego cukru
1 łyżeczka miodu
sok z 1 cytryny
cukier puder do posypania

Ciasto francuskie rozmrozić. Lepiej byłoby użyć ciasta filo, ale po moim ostatnim doświadczeniu dam sobie z nim spokój przez najbliższy okres.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Migdały zmiksować w blenderze/malakserze (tylko nie blenderem ręcznym - opłakany skutek dla kuchni).
Wymieszać z cukrem i z 2 łyżkami wody różanej, zagnieść.

Ciasto dobrze rozwałkować, wyciąć kwadraciki ok. 10 (szerokość) x 12 cm (wysokość).
Na dole ciasta układać łyżkę masy migdałowej. Boki ciasta zawinąć do środka, następnie zawinąć w rulon tak, aby nadzienie znalazło się w środku.

Układać na blasze wysmarowanej masłem.
Piec ok. 25 minut. Ostudzić.

Przygotować syrop:
Cukier i miód zalać szklanką wody. Doprowadzić do wrzenia i gotować 10 minut.
Dodać sok z cytryny. Gotować kolejne 10 minut.
Na koniec dodać 1 łyżkę wody różanej.
Zdjąć z ognia.
Każdą rolkę zanurzyć w syropie. Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

* przepis pochodzi z książki Pascal. Podróżnik w kuchni

10 lut 2010

Przyszła wiosna


Gdzie?
Kiedy?
Nie zauważyłam?!

W Krakowie -6 °C, a pod moim oknem przekupki sprzedają bazie.
Bezczelny przejaw wiosny na ośnieżonym chodniku.
Skąd one je wzięły?!
Ze szklarni?...A może to bazie genetycznie modyfikowane, odporne na zimno:)?
Kupuję!
Są dla mnie światełkiem w tunelu, płomykiem nadziei.
Tak jakby wiosna mówiła: ”Wytrzymaj! Jestem tuż za rogiem, niedługo przyjdę”.

Czekając na wiosnę zrobiłam trójkąciki ze szpinakiem i serem feta.
Szpinak to jedno z moich ulubionych warzyw, tuż za dynią, a przed marchewką.


Trójkąciki z serem feta i szpinakiem
6 osób jako danie główne lub dla 12 jako przystawka

300g liści szpinaku
2 ząbki czosnku
270g sera feta (ja prawie zawsze używam typu feta, firmy Mlekovita)
2 garści orzeszków pinii
1 jajko
sól, pieprz
opakowanie mrożonego ciasta filo

Ciasto wyjąć z zamrażalnika na 2 godziny przed pieczeniem pierożków.
Szpinak zblanszować, odsączyć.
Na suchej patelni uprażyć nasionka pinii, wystudzić, posiekać.
Utrzeć na gładko fetę z jajkiem, dodając sól i pieprz.
Wycisnąć czosnek i dodać do masy. Wsypać orzeszki pinii. Szpinak pokroić i wymieszać z serem.

Ciasto filo pokroić na trzy części, uzyskując długie płaty szerokości ok. 5-6 cm.
Każdy pojedynczy płat składać na pół. Na dole płatu układać łyżeczkę farszu. Składać trójkąciki, najpierw trójkącik do prawego boku, potem do lewego i tak do końca płatu (ciężko).

Piekarnik nagrzać do 180°C. Piec pierożki ok. 25 minut.
Podawać z jogurtem greckim wymieszanym ze świezymi posiekanymi ulubionymi ziolami.

Smacznego!



Trójkąciki są bardzo smaczne, ale niestety trochę suche. Podejrzewam, iż moim błędem było nie posmarowanie ich olejem przed pieczeniem (myślałam, że ciasto filo jest bardziej zbliżone do francuskiego). Spróbowałam podgrzać trójkąciki na rozgrzanej oliwie i już były miększe. A pewnie smażone na głębokim tłuszczu to by było to!

28 gru 2009

Kapuśniaczki

Tak jak się obawiałam - nie umiem robić pierogów. Kiedyś mi się udało, ale wtedy nie byłam sama z ciastem. Uh.
Zaplanowałam sobie pyszne pierogi z kapustą (i odrobiną grzybów) na Wigilię, pełna zapału zabrałam się za przygotowanie farszu i ciasta. Niestety, ciasto wyszło twarde. Ale Psinka się nie poddaje! Nie zmarnuje farszu! Psinka rano w Wigilię biegnie kupić ukochane ciasto francuskie i pierogi z kapustą przemieniają się w pyszne paszteciki z kapustą.
Podaję przepis oryginalny, z boczkiem. Oczywiście na Wigilii były bezmięsne, ale szczerze mówiąc z boczkiem są jeszcze lepsze:)

5-6 osób

2 opakowania ciasta francuskiego
0,5 kg kiszonej kapusty
100 g surowego boczku
garść suszonych podgrzybków
1 cebula
1 marchewka
liść laurowy (złamany)
sól, pieprz
kminek mielony

Boczek pokroić w kostkę i obsmażyć na skwarki. Cebulę posiekać, marchewkę utrzeć na tarce. Do boczku dodać posiekaną cebulę, zrumienić. Kapustę dobrze odcisnąć, dodać razem z marchewką do cebuli z boczkiem. Wlać pół szklanki wody, dodać podgrzybki i złamany liść laurowy. Dusić pod przykryciem, aż wszystko będzie miękkie, a woda odparuje. Przyprawić solą, pieprzem i kminkiem.

Farsz ostudzić, zmielić w maszynce do mielenia mięsa.

Ciasto francuskie rozwałkować, wycinać okręgi o średnicy 8-9 cm. Nakładać na nie farsz, zostawić po 1 cm wolnego miejsca na brzegach. Brzegi lekko posmarować zimną wodą, skleić pierogi.

Pierożki/paszteciki piec w piekarniku przez 15 - 20 minut w temp. 220 stopni (z termoobiegiem, lub w 200 stopniach bez termoobiegu).

Świetnie pasują do barszczu czerwonego.

27 paź 2009

Ładny/ Brzydki dzień - kapcie francuskie z grzybami

Dzisiaj czuję się dziwnie. Niby słonko świeci, nie mam żadnych zobowiązań, ale wydaje mi się, że o czymś zapomniałam, że coś się wydarzy.
Aby odsunąć od siebie te myśli postanowiłam pobawić się w założenie bloga.
Noszę się z tym zamiarem od dawna, jednak cały czas odstrasza mnie myśl "a kogo to może interesować" i "co znajomi/bliscy pomyślą". Jak zachować anonimowość, jednocześnie będąc szczerym? Nie wiem. Zobaczymy.
Nie wiem nawet o czym będzie ten blog. Pewnie o gotowaniu + trochę o mnie.
O gotowaniu mogę czytać i rozmawiać bez przerwy, ale czy dam radę pisać? Jest tyle wspaniałych blogów kulinarnych, że aż wstyd zaczynać. Ale zacznę.

Wczoraj ugotowałam Pieroga Francuskiego (przepis Pascala Brodnickiego, lekko zmodyfikowany
http://poprostugotuj.home.pl/index.php?page=11&recipe=181 ).
Uwielbiam ciasto francuskie - daje mi złudzenie, że potrafię piec.

opakowanie ciasta francuskiego (wyjąć z zamrażalnika na godzinę przed pieczeniem)

1 żółtko

500 g różnych grzybów - ja dałam kurki, podgrzybki i pieczarki (o zgrozo, co za połączenie, ale akurat pieczarki w lodówce leżały)

2 pory (tylko biała część)

6 łyżek śmietanki 30 % (ja zawsze używam śmietanki w kubeczku, nie kartoniku)

1 łyżka mąki (do sosu)

4 łyżeczki likieru migdałowego (albo innego alkoholu, w oryginalnym przepisie Porto)

60 g masła

3 łyżki oliwy - mąka do posypania stolnicy

sól i pieprz do smaku

papier pergaminowy

Umyć pory i drobno pokroić. Rozpuścić masło na patelni i wrzuć pory. Posolić i smaż na małym ogniu, aż staną się szkliste.

Oczyścić i posiekać grzyby. Wrzucić je do drugiego rondla na rozgrzaną oliwę, posolić i podsmażyć, aż puszczą sok.
Na blacie posypanym mąką rozwałkować cisto francuskie (ja nie mam ani stolnicy, ani wałka, ale jakoś sobie poradziłam).

Kiedy grzyby puszczą sok, odcedzić je na sitku, zachowując sok. Grzyby dodać do porów, a sok zagęścić w rondelku mąką, śmietaną i alkoholem. Mieszać, aż sos zgęstnieje. Wtedy dodać go do grzybów z porami, wymieszać. Posolić i popieprzyć.
Żółtko wymieszać z łyżeczką wody.
Z ciasta wyciąć okręgi o średnicy ok. 15 cm (np. używając jak ja miseczki metalowej).
Na połówce każdego okręgu układać farsz, zostawiając 1 cm wolnego miejsca po bokach.
Brzegi okręgów posmarować wodą i skleić spore pierogi. Mocno zagnieść brzegi.
Pierogi posmarować przy pomocy pędzelka z dwóch stron cienką warstwą żółtka (cienką, ja dałam za dużo i pierogi wyglądały potem na spalone).
Położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 25 minut w nagrzanym piekarniku (220 stopni C - termoobieg, lub 250 stopni bez termoobiegu).
Podczas pieczenia nie otwierać piekarnika, bo pierogi opadną.

Podałam z sałatką z 3 mieszanych sałat (rukola, strzępiasta ciemna i masłowa), z pomidorkami, fetą, szalotką i sosem vinaigrette.
Uważam, że wyszło pysznie. Zdjęcia zacznę zamieszczać jak się doczekam lepszego aparatu:)