27 sie 2011

Tabule - wersja libańska

Wersja libańska czyli dla mnie obecnie jedyna prawdziwa.
Francuzi dodali do tabule za dużo kuskusu i stworzyli swoje danie narodowe.
A tymczasem prawdziwe tabule to głównie natka pietruszki.
Bardzo orzeźwiająca przystawka.
Zakochałam się w niej (o ironio) właśnie we Francji w trakcie degustacji libańskich mezze. Szczególnie polecam przystawki w Karton przy Bd de Menilmontant*.
Mezze to przekąski (po których już raczej nic się nie zamawia), które zawsze podawane są w mniej więcej ustalonej kolejności.
Najpierw podaje się chleb (pitę), oliwki i sałatkę fatusz - między innymi pomidory, ogórek, dymkę, z dodatkiem przypraw i sosu. Następnie podaje się tabule, hommos, mutabal. Z zimnych przystawek są też zawijane liście winogron czy sałatka z soczewicy. Po zimnych przystawkach podawane są gorące, np. falafel albo kofta.
Ja ostatnio zrobiłam tabule, mutabal i hommos, a jako danie ciepłe podałam orientalnego kurczaka na słodko (zamiast fig użyłam rodzynek).
Wspaniale wszystko razem smakowało.
Niedługo przepisy na pozostałe przystawki.



Tabule
dla 4 osób

3 natki pietruszki
1 pęczek dymki (6-7 dymek,biała część + trochę zielonej)
1/2 szklanki drobno posiekanej mięty
3 pomidory średniej wielkości
50g kaszki kuskus (powinien być bulgur)
sok z 2,5 cytryny
6 łyżek oliwy z oliwek
pieprz świeżo mielony
sól morska

Z pęczków natki oderwać listki, bardzo drobno posiekać.
Dymki pokroić w cieniutkie plasterki.
Pomidory pokroić w drobną kosteczkę, nie trzeba obierać ze skórki, ale można wyrzucić pestki.
W dużej misce połączyć natkę z miętą, cebulką, pomidorami i surową kaszką kuskus.
Zalać sokiem z cytryny i oliwą. Posypać pierzem. wymieszać, ugniatając dłonią.
Odstawić na 30 minut do lodówki. Kuskus powinien w tym czasie nasiąknąć sokiem i oliwą.
Na koniec posolić i podawać.
Smacznego!


*Karton
74 Boulevard de Ménilmontant
Rue de tlemcen
Paris, France 75020
01 40 33 63 45

18 sie 2011

Pappardelle z kurkami i ricottą

Usiadłam dzisiaj przed komputerem i stwierdziłam, że nie wiem co napisać o tym daniu (poza tym, że jest pyszne).
Spytałam się więc współbiesiadnika.
Usłyszałam: było pyszne.
Hmmm...nie do końca o taki komentarz mi chodziło.
Więc nie odpuszczałam.
W końcu uzyskałam: Jak wiadomo kurki wspaniale komponują się z jajkami, tak więc makaron jajeczny cudownie uwypukla ich smak.
Co tu więcej pisać - to bardzo dobre połączenie.
Polecam.



Pappardelle z kurkami i ricottą
dla 2 osób

250g pappardelli
200g kurek
2 ząbki czosnku
1/2 pęczka natki pietruszki
1/3 szklanki bulionu
1/3 szklanki białego wytrawnego wina
80-100g ricotty
1 łyżeczka masła
oliwa z oliwek
sól morska

Kurki oczyścić, natkę drobno pokroić.
Na patelni rozgrzać masło z odrobinką oliwy, zeszklić czosnek, dodać kurki, posypać solą, wlać wino,odparować. Dodać bulion i dusić około 10 minut. Dodać natkę pietruszki.
W tym czasie ugotować makaron według przepisu na opakowaniu, odcedzić (można pozostawić 2 łyżki wody z gotowania).
Makaron połączyć z sosem kurkowym i wodą z gotwania, wymieszać, podawać z pokruszonym serem ricotta.
Smacznego!

10 sie 2011

Marynowana zielona fasolka

Proste i smaczne.
Ostatnio wieczorami jadam lekkie sałatki.
Szczególnie lubię pomidorowe i z zieloną fasolką.
Jak zwykle Jamie Oliver mnie nie zawiódł.
Jego marynata sprawia, że zielona fasolka ma nowy, ciekawy smak (z książki Jamie Oliver w domu).



Marynowana zielona fasolka
dla 2 osób

150 g zielonej fasolki szparagowej
2 małe szalotki, drobno posiekane
garść świeżego tymianku i pietruszki, posiekanych
1 łyżeczka musztardy dijon
1,5 łyżki białego octu winnego
2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
sól, pieprz, świeżo mielone

Z fasolki odciąć ogonki, czubki zachować.
Gotować 5 minut w osolonej wodzie, odcedzić.
W miseczce wymieszać wszystkie składniki marynaty, posolić, dodać pieprzu.
Na koniec połączyć z jeszcze ciepłą fasolką.
Pozostawić na kilka minut aby smaki się "przegryzły".

Innym fajnym pomysłem na fasolkę jest podsmażenie jej z czosnkiem.
Fasolkę gotować 5 minut. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno pokrojony czosnek, zrumienić, dodać fasolkę, chwilkę razem podsmażać. Na koniec posolić i posypać pieprzem.
Smacznego!


8 sie 2011

One Lovely Blog Award

Zostałam wyróżniona przez Mad z Mad About Food One Lovely Blog Award.
Bardzo mi miło, chociaż nie do końca rozumiem, o co chodzi z tym wyróżnieniem, z 7 punktami i 16 blogami. Przypomina mi to łańcuszek szczęścia:)
Ale zawsze milo jest wiedzieć, ze komuś podoba się co pisze i chętnie pobawię się w tą zabawę.



Zasady znajdziecie tutaj.

Rzadko piszę coś o sobie, więc łatwo będzie mi napisać 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie.

1. Moją ulubioną porą roku jest jesień. Oczywiście musi być to taka typowa jesień - piękna i złota w październiku, deszcz w listopadzie. Uwielbiam chodzić na spacery na ulice św. Bronisławy, gdzie złote liście szurają pod stopami. Lubię tez zaszyć się z książka pod kocem gdy na zewnątrz pada.

2. Przez 12 lat uczyłam się niemieckiego. Nigdy jednak ten język nie był mi bliski i teraz umiem się tylko przedstawić. A szkoda, bo strasznie chciałabym mieszkać w Berlinie.
Byłam tam tylko raz i mnie zafascynował. Teraz boję się pojechać ponownie obawiając się rozczarować.

3. Mam spódnicę łowicką, która waży 5 kg. Jest piękna. Bardzo lubię motywy folklorystyczne, ale staram się z nimi nie przesadzać.

4. Nie umiem chodzić na szpilkach.

5. Nie lubię i nie umiem (a może nie lubię, bo nie umiem) piec. Za to kocham gotować. I tak samo jest z jedzeniem - wole zjeść smaczny makaron niż tort.

6. Marzę o wakacjach spędzonych na barce we Francji. Codziennie inne miasteczko - inny targ:)

7. Jestem uzależniona od picia kawy poza domem. Zawsze jak jestem na spacerze muszę usiąść w jakiejś kawiarence i napić się cappucino. Jeśli jest ładna pogoda wezmę kawę na wynos i wypiję siedząc na plantach. A w podroży to mój ulubiony punkt programu - poszukiwanie sympatycznej kawiarni, a potem degustacja.

Zadanie nominowania 16 blogów mnie przerosło.
Jest bardzo dużo ciekawych blogów, do których od czasu do czasu chętnie zaglądam (niestety raczej nie mam zwyczaju zostawiać komentarzy), jednak żadnego nie śledzę regularnie.
Nie chcąc nikogo pominąć nie nominuję nikogo.
Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam.


26 lip 2011

Bób z białą kiełbasą i szczypiorkiem

Bób - wspomnienie z dzieciństwa, ugotowany, jedzony rączkami na huśtawce, masa łupek na trawniku.
Teraz bób przeważnie przygotowuję w formie sałatki, a ziarenka lekko podgotowane, prawie surowe, obieram ze skorki w kuchni i mieszam z pozostałymi składnikami na patelni.
Na przykład tak.



Bób z białą kiełbasą i szczypiorkiem

dla 4 osób
inspiracja - Kuchnia 7/
2011


1 kg bobu lekko podgotowanego i wyłuskanego (w środku ma być nadal zielony)
5 cm kawałek bardzo suchej kiełbasy
1 młoda cebula
3-4 ząbki czosnku
40 dag białej kiełbasy
100 ml białego wytrawnego wina
100ml wody
1 złamany liść laurowy
kilka łyżeczek posiekanego szczypiorku
sól, pieprz świeżo mielone

Kiełbasę włożyć do zimnej wody, doprowadzić do wrzenia.
Gotować 5 minut, odcedzić.
Suchą kiełbasę drobno pokroić, podsmażyć na chrupko na patelni, dodać posiekaną cebulę i czosnek, razem podsmażyć kilka minut.
Wlać wino i wodę, prawie cały płyn odparować.
Dodać białą kiełbasę, pokrojoną w plasterki i liść laurowy.
Dusić na małym ogniu pod przykryciem przez 10 minut.
Dodać bób i szczypiorek, przyprawić solą i pieprzem, gotować około 10 minut bez przykrywki.
Podawać z świeżym chlebem lub grzankami
Smacznego!

16 lip 2011

Bruschetta ze szpinakiem i kurkami

Najlepszym dowodem na to, że od roku obijam się w kuchni (ale mam małe usprawiedliwienie raczkujące po mojej kuchennej podłodze) jest to, ze w zamrażalce znalazłam jeszcze paczuszkę zamrożonych kurek.
Wstyd!
Świeżutkie kurki już pojawiły się na rynku, a ja mam nadal zeszłoroczne mrożonki.
Trzeba je szybko wykorzystać, aby zrobić miejsce na nowe:)
Nie jestem pewna czy kurki mogą tak długo leżeć w zamrażalniku, ale się nie zatrułam.



Bruschetta ze szpinakiem i kurkami
dla 2 osob

4 kromki chleba na zakwasie
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
150g młodego szpinaku
150g kurek mrożonych (lub świeżych)
30g oscypka, utartego na tarce (lub innego wyrazistego w smaku sera)
sól, pieprz
masło do smażenia i odrobina oliwy

Kurki rozmrozić, większe pokroić.
Piekarnik nastawić na 180 stopni.
Na patelni roztopić masło z odrobina oliwy (aby masło się nie przypaliło), zeszklić czosnek, dodać kurki, poddusić około 5 minut.
Wrzucić szpinak, dusić razem kolejne 5 minut, aż liście zmiękną.
Przyprawić dobrze solą i pieprzem, przestudzić.
Na kromkach chleba ułożyć szpinak, kurki, posypać serem.
Zapiekać około 10 minut w piekarniku.
Smacznego!

8 lip 2011

Zapiekanka makaronowo koperkowa

Danie to zrobiłam jeszcze w czerwcu, kompletnie oszołomiona niesamowitym zapachem świeżego koperku.
Czasem zastanawiam się co bardziej lubię w gotowaniu - smak potraw czy zapach składników.
A kiedy mowa o koperku to już sama nie wiem - jego zapach jest taki świeży, taki wiosenny! Można się rozmarzyć:)



Zapiekanka makaronowo - koperkowa
dla 3-4 osób

400g krótkiego makaronu (np. kolanka)
120g sera feta
30g białego sera
pół kubka śmietanki 30%
2 pęczki koperku
2 jajka
sól, pieprz świeżo mielone
parmezan do starcia

Makaron ugotować, o minutę krócej niż podano na opakowaniu, odcedzić.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Koperek drobno posiekać.
Sery pokruszyć, połączyć z koperkiem.
W drugiej misce ubić jajka ze śmietanką, solą i pieprzem.
Makaron połączyć z serami i polać masą jajeczną, starannie wymieszać.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego, posypać startym parmezanem.
Zapiekać przez 10-15 minut.
Makaronu można też nie zapiekać, będzie wtedy bardzo kremowy (i moim zdaniem nawet smaczniejszy), ale ja tym razem nie mogłam sobie pozwolić na surowe jajka.
Smacznego!