24 paź 2014

Pasta z czerwonej soczewicy i cieciorki

Jak pewnie możecie sie domyśleć nie bardzo mam obecnie czas na gotowanie.
Próbuje wiec często przygotowywać rzeczy, które mogą trochę postać w lodowce.
No i sa zdrowe. Zdrowsze niż kanapka z serem żółtym spałaszowała w biegu.


Pasta z czerwonej soczewicy i cieciorki:

100g czerwonej soczewicy
100g cieciorki z puszki
1 pomidor sparzony, obrany i pokrojony
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
1 mała cebula, pokrojona w kostkę
1/2 świeżej papryczki chili, bez pestek
50g namoczonych rodzynek
6 łyżek oleju lnianego
1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia
1 łyżka masła
sól morska i świeżo mielony czarny pieprz

Soczewicę zalać woda, tak aby ja przykrywała, dodać pieprz, sól i łyżkę oliwy. Gotować, aż soczewica chłonie cała wodę i będzie miękka. Ewentualnie dodać wody. W tym samym czasie odcedzić ciecierzycę, opłukać. Wsypać do blendera.  Dodać soczewicę. Na maśle zeszklić cebule, dodać czosnek i posiekana papryczkę, chwile podsmażyć. Dodać pomidora i smażyć 2 minuty. Pastę przełożyć do blendera. Wlać olej lniany, dodać odcedzone rodzynki, zmiksować. Jeśli to potrzebne, dodać więcej oleju.
Idealne do grzanek.
Ale też do naleśnikow, o czym niedługo przekonają sie klienci:)

1 paź 2014

Pies Pianista - tak to teraz wygląda

No to działamy.
Od miesiąca.
Po niekończących się przebudowach, wizytach miłych pań z urzędu i kolejnych burzeniach ścian PIES PIANISTA otworzył się 21 sierpnia 2014. Powinnam sobie wytatuować tę datę. Ale na razie nie mam pieniędzy na tatuaże, haha.

Jest cudnie. Tak wygląda nasz lokal.







A to widok z mojego stanowiska pracy, tzn. tego przy kasie, bo jak pracuję przy patelniach to widzę białe płytki:)





Lubię mój lokal. Uwielbiam skrzypienie starego parkietu, dźwięk podgrzewającego się ekspresu do kawy, za to drażni mnie hałas moich wahadłowych drzwiczek przy barze. A S. mój pracownik jest fanem odgłosu jaki wydaje filiżanka z cappuccino kładziona na spodek.

Do widoków samochodów dostawczych za oknem zdążyłam się już przyzwyczaić. W końcu mieścimy się tuż przy targu. Fajnie by było mieć za oknem park, ale cóż.

A to nasze naleśniki. Jak ich ktoś spróbuje to zawsze wraca...no chyba, że nie jest z Krakowa.
Mamy już grono oddanych klientów, dla których przygotowywanie dań to czysta przyjemność.
Czekamy na kolejnych fanów prawdziwych naleśników bretońskich. Bardzo trudno idzie nam zachęcić ludzi do spróbowania naszych dań. Myślą "naleśnik to naleśnik". No ale mój galette to nie zwykły naleśnik...na szczęście jak już ktoś się skusi to potem wie o co chodzi.







11 kwi 2014

Remont bez końca

Powiem Wam szczerze, że im głębiej wchodzę w temat tym bardziej wiem, że nic nie wiem.
Jeszcze tyle przede mną, a sił i wytrwałość już zaczyna brakować (nie mówiąc o pieniądzach).
Dwójka maluchów i otwieranie lokalu to chyba trochę za dużo jak na taką malutką osóbkę.

Najnowsze pytania kłębiące się po głowie:
- skąd brać herbatę ? sypana czy w torebkach? najchętniej jakaś dobra francuska, ale to chyba mało realne...
- poszukuję pracownika - gdzie go szukać? 2 umowy zlecenie do 26 roku życia, najchętniej studenci studiów humanistycznych, a do tego z doświadczeniem w przygotowywaniu kawy...ktoś kogoś zna?
- nie mogę wybrać szklanek, uh
- co, gdzie, kiedy - kwestia założenia firmy, gdzie się zarejestrować, kiedy się zgłosić do sanepidu (przed końcem remontu, czy jednak dopiero potem) itd. itd.
-stół odstawczy - co to jest stół odstawczy, czy naprawdę musi być cały z nierdzewki, a może przejdzie barek z IKEI...
- hmmm..zapomniałam kupić lakier na podłogę.......
- cydr....cydr...polski czy z Francji...czy na pewno chcę występować o koncesję...

i takich myśli mam 50 na minutę a w tym samym czasie karmię kaszką małego bobaska:)

Kilka zdjęć z remontu - budujące, prawda?..:)




27 mar 2014

Sukces - mąka i ser


Jestem taka szczęśliwa - udało mi się znaleźć odpowiednik francuskiej mąki na naszym polskim rynku.
Moja śliczna, pełna czarnych kropeczek mąką będzie przyjeżdżać do Krakowa z małego młyna na Mazowszu. W 100% ekologiczna, jedyna w swoim rodzaju:)
Popatrzcie tylko jak ładnie zakwas pracuje.
A do tego znalazłam polski ser ementaler, który smakuje jak szwajcarski:) Cięzko go dostać, ale mam swoje sposoby.
Jestem coraz większą optymistką. Galettes brettones nad Wisłą muszą się udać.

20 mar 2014

Kropeczki poszukiwane



Trwają poszukiwania odpowiedniej mąki gryczanej.
Z polskich produktów udało mi się w końcu uzyskać pożądany smak, ale nadal nie jestem zadowolona z koloru naleśników. Poszukuję mąki gryczanej z tzw. czarnymi kropeczkami.
Z nadzieją oczekuję kuriera, ma mi dostarczyć mąkę spod Olsztyna.

15 mar 2014

PIES PIANISTA - REAKTYWACJA

Witam ponownie!
Dawno mnie tu nie było.
W tym czasie zdążyłam wychować (tzn. nadal wychowuję) trzylatka, urodzić córeczkę, mieszkać przez rok w Paryżu, a przede wszystkim kombinowałam jakby tu otworzyć wymarzoną creperie.
Przeszłam szkolenie w Bretanii i marzyłam, marzyłam,marzyłam.
Aż przypadkiem znalazłam lokal i trzeba było zacząć działać.
Teraz jestem w wirze organizowania.
Oczywiście ilość pracy przerasta moje możliwości i to czego się spodziewałam.
Ale jeśli się uda w Krakowie pojawi się fajne miejsce na szybki obiad z najprawdziwszymi galette i crepes bretonne i może pysznym cydrem.
Będę chciała się z Wami podzielić tym jak to miejsce powstaje.
Dodatkowo zapraszam na funpage PSA PIANISTY.
Trzymajcie kciuki!

7 mar 2012

Dorsz z ostrą pastą i sosem tartare

Kiedyś na wyrost nazwano mnie fanką Jamiego Olivera.
Miałam wtedy tylko jedną jego książkę, więc na nazywanie mnie fanka było zdecydowanie za wcześnie.
W międzyczasie dorobiłam się kilku jego publikacji plus uzbierałam ładną kolekcję przepisów jego autorstwa w miesięczniku kuchnia.
No i muszę powiedzieć, że tak jestem fanką. Ogromną fanką.
Moim zdaniem Jamie Oliver jest geniuszem, każdy jego przepis jest rewelacyjny i zawsze wychodzi.
Ostatnio korzystam z książki 30 minut w kuchni (wiadomo nikt nie ma czasu na długie gotowanie). Przepis na pieczonego dorsza trochę mnie przeraził z racji ogromnej ilości składników. I miałam rację, bo strasznie je pomieszałam, a niektórych w ogóle nie dodałam.
Ale ryba i dodatki wyszła wspaniale.
Najlepszy dorsz w Krakowie:)
Podaję moje składniki i sposób wykonania.
Po oryginał zapraszam do książki Jamiego.



Dorsz z ostrą pastą i sosem tartare
dla 3-4 osób

Ryba:
2 filety z dorsza, przekrojone
1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
2 kromki białego chleba
4 ząbki czosnku
garść bułki tartej
130g pomidorów suszonych
1/2 puszki anchois w oliwie
1 cytryna (starta skórka i sok)
garść posiekanej natki pietruszki
suszona bazylia
chili w proszku
sól morska
świeżo mielony czarny pieprz

Sos:
2 małe ogórki kiszone
mały pęczek natki pietruszki
1/2 puszki anchois w oliwie
1 łyżka kaparów
1 cytryna
3 łyżki majonezu
słodka papryka w proszku


Puree':
4 średnie ziemniaki
2 garści mrożonego groszku
kilka gałązek świeżej mięty

Piekarnik nastawić na pełną moc, funkcja grill. Zagotować wodę na ziemniaki.
Ziemniaki obrać, pokroić w mniejsze kawałki, przełożyć do wrzącej wody, gotować, aż będą miękkie.
Do formy żaroodpornej wlać oliwę, posypać solą i pieprzem oraz nasionami kopru włoskiego. W przyprawach obtoczyć filety, skropić je oliwą i wstawić do piekarnika na górną półkę na 5 minut.
Chleb bardzo drobno posiekać, zmiksować razem z suszonymi pomidorami, 2 pokrojonymi ząbkami czosnku, bułką tartą i oliwą z anchois. Przełożyć do miski.
Następnie zmiksować 1/2 puszki anchois, 2 suszone pomidory, kolejne 2 ząbki czosnku, suszoną bazylię i chili. Zetrzeć skórkę z cytryny, dodać sok i odrobinę oliwy.
Filety wyjąc z piekarnika, posmarować pastą anchois, na to nałożyć pastę chlebową.
Wstawić do piekarnika na środkową półkę, zapiekać 10 minut.
Do ziemniaków dodać groszek mrożony, gotować jeszcze razem 5 minut.
W tym czasie przygotować sos tartare: ogórek drobno pokroić, natkę posiekać. Zmiksować razem z kaparami i pozostałymi anchois. Dodać oliwę extra virgin i sok z 1/2 cytryny. Połączyć z 3 łyżkami majonezu. Dla dekoracji posypać słodką papryką.
Ziemniaki i groszek odcedzić, przełożyć z powrotem do garnka, dodać masło, oliwę extra virgin, sól i pieprz. Razem ubić na puree'.
Danie podawać ze schłodzonym białym winem.
Jest pyszne!

27 lut 2012

Tajine de boeuf aux patates douces - wołowina i bataty



Tajine de boeuf aux patates douces
dla 4-5 osób

750 g wołowiny na gulasz
2 bataty
2 cebule
1 zielona papryka
1/2 pęczka natki pietruszki
1/2 pęczka kolendry
2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki kuminu w proszku
1 łyżka chili w proszku
1/2 łyżeczki harissy
szczypta gałki muszkatołowej, świeżo mielonej
oliwa
olej słonecznikowy
sól, świeżo mielony pieprz

Mięso pokroić w kwadraciki.
Przygotować marynatę: do sporej ilości oliwy dodać 1 łyżeczkę kuminu, kurkumy oraz przyprawić gałką muszkatołową, pieprzem i solą. Mięso obtoczyć w marynacie, wstawić do lodówki na noc.
Bataty obrać i pokroić w bardzo cienkie pół talarki.
Wstawić do posolonej, chłodnej wody, odstawić.
Paprykę pokroić w paseczki, cebulę w cieniutkie piórka.
W garnku żeliwnym (albo naczyniu do tajine, którego niestety jeszcze nie mam) rozgrzać 2 łyżki oleju słonecznikowego, zrumienić na nim mięso (około 5 minut) posypane drugą łyżeczką kurkumy. Posolić, popieprzyć. Zalać 100ml wody. Przykryć, dusić 15 minut.
Dodać cebule, paprykę, chili, harissę i pozostały kumin. Dusić 1,5 godziny, w razie potrzeby uzupełniając wodę.
Po tym czasie odcedzić bataty, dorzucić je go garnka z mięsem razem z natką pietruszki i kolendrą.
Wymieszać, dusić razem przez 10 minut.
Piekarnik nagrzać do 200stopni.
Zdjąć pokrywkę z garnka i wstawić garnek na 10 minut do rozgrzanego piekarnika, aby bataty się przyrumieniły.
Smacznego!
Polecam na zimowe chłody lub okropne wiatry.

26 lut 2012

Ostry krem marchewkowy

Zainspirował mnie przepis Liski na marchewkową z tajskim akcentem, przedstawiam moją wersję ostrej zupy marchewkowej.
Wyszła bardzo ostra, idealna na przeziębienie:)
Kolor troszkę mało zachęcający, ale to wszystko wina zielonej pasty curry (czerwonej w domu akurat brak).
Wystarczy posypać kolendrą i od razu lepiej wygląda.
Polecam.



Ostry krem marchewkowy
dla 3-4 osób

5 marchewek, obranych
1 ziemniak, obrany
1 średnia czerwona cebula
1/2 łyżeczki zielonej pasty curry
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
szczypta cynamonu
sól morska
świeżo mielony pieprz kolorowy
250 ml mleka kokosowego (mała puszka)
1 litr bulionu wołowego
świeżo siekana kolendra
uprażone płatki migdałowe
oliwa

Marchewki i ziemniaka pokroić w małe kawałki, cebule w piórka.
W garnku rozgrzać 2 łyżki oliwy, zeszklić na niej marchewkę, ziemniaka i cebulę.
Posypać imbirem i cynamonem, chwilkę podsmażać często mieszając.
Dodać zieloną pastę curry i mleko kokosowe.
Wymieszać, zalać bulionem.
Gotować około 20 minut, aż warzywa będą miękkie.
Zmiksować.
Zupę podawać posypaną posiekana kolendrą i uprażonymi płatkami migdałowymi.
Smacznego!

13 lut 2012

Pracowity weekend - sałatka z dyni z pieczoną kaczką

Jestem chora, więc w ten wyjątkowo mroźny weekend postanowiłam zostać w domu.
Nie jestem obłożnie chora, nie muszę leżeć w łóżko, więc mogę gotować.
I tak się rozpędziłam, że praktycznie cale 2 dni byłam w kuchni z przerwami na konsumpcję.
Wymknęłam się z domu tylko na sobotnie poranne zakupy.
Udało mi się jeszcze dostać dynie (w lutym!).
Wczorajsza sałatka z pieczoną dynią i kaczką zdecydowanie należy do udanych. Nawet do bardzo, bardzo udanych.



Sałatka z dyni z pieczoną kaczką
dla 2 osób
lekko zmodyfikowany przepis J. Olivera (po raz kolejny i nie ostatni)


kaczka:
1 noga kaczki
sól morska i świeżo zmielony pieprz
listki z kilku gałązek mięty

pieczona dynia:
kawałek dyni o wadze 1 kg, pokrojony, pozbawiony pestek i skóry
1 mała ostra papryka, posiekana (bez pesteczek)
1/2 łyżeczki nasion kolendry
1/2 łyżeczki cynamonu
oliwa z pierwszego tłoczenia
sól morka i świeżo mielony pieprz

dressing:
1 limonka
1 łyżka sosu sojowego
1/2 łyżeczki chili
1 ząbek czosnku, obrany i starty na tarce
2 dymki, posiekane (zarówno biała i zielona część)
1 łyżka brązowego cukru
1/2 pęczka kolendry
garść pestek dyni, uprażonych na suchej patelni

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Nogę kaczki natrzeć solą i pieprzem.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego, wstawić do piekarnika, piec około 40-50 minut.
Przygotować dynię:
Nasiona kolendry rozetrzeć w moździerzu z chili, cynamonem, solą i pieprzem.
Pokrojoną dynie ułożyć w naczyniu do zapiekania, pokropić obficie oliwą, posypać przyprawami z moździerza. Wymieszać.
Zapiekać w piekarniku przez 30 minut (pod kaczką).
Dressing:
Limonkę sparzyć, zetrzeć do miski skórkę z limonki, dodać sok i taką sama ilość oliwy oraz 1 łyżkę sosu sojowego.
Dodać cukier, posiekaną dymkę oraz kolendrę. Wymieszać. Sos powinien być słodko kwaśny.
Upieczoną dynię przełożyć do salaterki, mięso oddzielić od kości, pokroić na mniejsze porcje, położyć na dyni. Dodać posiekaną miętę i jeszcze troszkę posiekanej kolendry.
Polać dressingiem i posypać uprażonymi pestkami dyni.
Smacznego!

5 lut 2012

Filety z białej ryby pieczone z porami

Znowu ryba z porami. Tym razem dorsz.
Uwielbiam dania, przy których nie muszę się napracować, a smakują rewelacyjnie.
A do tego mam od razu danie z surówką (czyt. pieczonymi porami).



Filety z białej ryby pieczone z porami
dla 2 osób
na podstawie Jamie Oliver w domu


3 pory, tylko biała część
2 filety z dorsza (każdy po około 200g)
1 cytryna, pokrojona na ósemki
8 plasterków wędzonego boczku
listki oberwane z kilku gałązek tymianku i rozmarynu
sól morska i świeżo mielony zmielony pieprz
oliwa
sok z 1/2 cytryny

Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
Pory przekroić na pół, blanszować we wrzątku przez około 3 minuty.
Odcedzić i przestudzić.
W moździerzu utrzeć listki tymianku oraz igiełki rozmarynu z solą. Ucierać, aż sól zrobi się zielona, dodać około 4 łyżki oliwy sok z cytryny. Wymieszać.
Filety z ryby przekroić na pół, połączyć z porami w misce, polać marynatą, wymieszać.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego, obłożyć kawałkami cytryny.
Na każdym kawałki ryb ułożyć 2 plasterki boczku.
Piec w piekarniku około 15 minut.
Podawać z puree ziemniaczanym.
Smacznego!

16 sty 2012

Sandacz pieczony z porami

Pory to dla mnie warzywo zimowe.
Dostępne są cały rok, a najsmaczniejsze, bo młodziutkie są wiosną.
Ale mało mamy warzyw w zimie i dlatego staram się korzystać z porów głównie wtedy.
Poszerzam zimowy repertuar.



Sandacz pieczony z porami
dla 2 osób
na podstawie przepisu Kuchnia 12-2009


1 duży filet ze skórą (albo jeszcze lepiej bez skóry) z sandacza
1 limonka
3 małe pory
liście z kilku gałązek mięty
jajko
oliwa i masło do smażenia

Z fileta z sandacza zdjąć skórę.
Trzeba chwycić za węższą stronę fileta i ostrym nożem odkrawać skórę od mięsa, starając się aby nóż "sunął" po skórze.
Filet pokroić na dwie porcje.
Pory pokroić w plasterki, połączyć z bardzo cienko posiekaną miętą.
Doprawić solą, pieprzem i sokiem z limonki.
Jajko ugotować na lekko twardo (5 minut), oddzielić żółtko od białka. Białko pokroić w drobną kostkę, obsmażyć na maśle z oliwą i połączyć z porami.
Papier do pieczenia posmarować masłem, ułożyć na nim pory, białko i żółtko, na koniec porcje ryby.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, włożyć sandacza i piec przez 15 minut.
Ja podałam z delikatnym puree ziemniaczanym.
Smacznego!

11 sty 2012

Pieczony udziec jagnięcy

Dziś udziec jagnięcy.
Prosty i smaczny.
A jeśli coś zostanie można potraktować go jak wędlinę i położyć na chlebku.



Pieczony udziec jagnięcy
dla 2-3 osób

1 duży udziec jagnięcy
6 ząbków czosnku, nieobranych, ale zmiażdżonych
1 gałązka rozmarynu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
2 łyżki czerwonego wytrawnego wina
sok z 1/2 cytryny
świeżo mielony pieprz
2 łyżki konfitur z żurawiny

Składniki marynaty (czyli wszystko oprócz konfitury)połączyć w worku foliowym, włożyć udziec, dobrze wymieszać z marynatą. Zamknąć worek i zostawić na noc w lodówce.
Piekarnik nastawić na 210 stopni, udziec wraz z marynatą przełożyć do naczynia żaroodpornego, piec około 1,5 godziny.
Powstały w czasie pieczenia sos połączyć z 2 łyżkami konfitur z żurawiny.
Udziec polać sosem.
Smacznego!

1 sty 2012

Kuskus z dynią i perliczką

Tak, troszkę perliczki zostało z wykwintnego obiadu, w końcu 2 1/2 osoby nie da rady zjeść na raz całej perliczki.
Postanowiłam dodać ją do kuskusu (przepis Pascala Brodnickiego) i mieć pyszną kolację dnia następnego.
Ewentualnie można dodać upieczonego kurczaka.



Kuskus z dynią i perliczką
dla 2-3 osób

kilka plasterków dyni, ze skórką, ale bez pestek
3 łyżki oliwy
3 łyżki przyprawy Ras el Hanout
300 ml bulionu
300 g kuskusu
jogurt grecki naturalny
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka miodu
1 łyżka posiekanej mięty
100g posiekanych orzechów pistacjowych
garść płatków migdałowych
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki majonezu

Dynię posmarować oliwą, posypać obficie przyprawą Ras el Hanout i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni około 30 minut.
Kuskus zalać wrzącym rosołem. Przykryć.
Orzeszki pistacjowe i migdały uprażyć na suchej patelni. Resztki perliczki pokroić na małe kawałki.
Napęczniały kuskus spulchnić widelce, dodać do niego orzeszki i migdały, mięso perliczki i natką pietruszki. Wymieszać.
Przygotować sos: jogurt połączyć z majonezem, sokiem z cytryny, miodem i miętą.
Kuskus podawać z grillowaną dynią i sosem jogurtowym.

Smacznego!

29 gru 2011

Faszerowana perliczka z pistacjami

Faszerowana perliczka z pistacjami
dla 4-5 osób



Do tego wykwintnego dania potrzebujemy:

1 perliczkę + gazetę Kuchnia 10-2009 (lekko zmieniona wersja przepisu Ani Marynowskiej)

oraz

4 ząbki czosnku
kilka gałązek natki pietruszki
3 kromki chałki (ja miałam wekę) + odrobina bułki do zagęszczenia sosu
1 białko
1/2 łyżeczki imbiru
2 łyżki obranych, posiekanych pistacji
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka miodu
1/2 kieliszka likieru migdałowego lub krupniku
1/2 roztopionej kostki masła

Jeśli mamy perliczkę mrożoną, najlepiej rozmrozić ją w lodówce przez 1 dzień.
Perliczkę należy natrzeć posiekanym czosnkiem i natką, posolić, popieprzyć i wetrzeć w nią alkohol.
Zostawić na noc w lodówce.
Chałkę pokroić w kostkę, polać 3 łyżkami stopionego masła, zrumienić na złoto w piekarniku.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Białko ubić, połączyć z imbirem, pistacjami i chałką. Doprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny i pozostała natką.
Nadzienie ugnieść rękami i nafaszerować nim perliczkę.
Otwór spiąć wykałaczkami, aby farsz nie wypłynął.
Piec w piekarniku około 1,5 godziny, od czasu do czasu polewając roztopionym masłem.
W połowie pieczenia polać miodem, zmniejszyć temperaturę do 150 stopni.
Kiedy perliczka będzie gotowa, sos powstały w trakcie pieczenia przelać do rondelka i zagęścić pieczywem. Zmiksować blenderem ręcznym, przyprawić solą i pieprzem.
Perliczkę podawać z pieczywem, sosem i zieloną sałatką.

Smacznego!

24 gru 2011


Kochani,

Życzę Wam pogodnych i bezstresowych Świąt spędzonych wśród najbliższych.
I oczywiście pysznego jedzenia!

17 gru 2011

Tortilla z pieczoną kaczką i szparagami

Jak rozmnoży jedną nóżkę kaczą? (była taka ładna, nie mogłam się oprzeć przed zakupem).
Na pomoc przychodzą placki pszenne tortilla.
Zawsze można zrobić pyszne zawijańce i zamiast jednej porcji obiadu mieć dwie (a może nawet trzy).



Tortilla z pieczoną kaczką i szparagami
dla 2 osób (ja zrobiłam 4 tortille, ale można dwie tylko, że grubsze)

4 placki tortilli
1 spora noga z kaczki
8 białych szparagów z zalewy
3 garście rukoli
majonez
parmezan w kawałku
kilka obranych orzechów włoskich

sos do sałatki:
2 łyżki oliwy extra virgin
1 łyżeczka musztardy dijon
½ łyżki soku z cytryny
sól morska
pieprz
½ łyżeczki octu z białego wina
1 łyżeczka miodu lipowego

na marynatę:
2 łyżki oliwy
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka miodu

Nogę kaczki włożyć do woreczka foliowego, zalać składnikami marynaty, zamknąć, „obtoczyć nogę marynata”.
Zostawić na noc w lodówce.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
Do formy żaroodpornej przełożyć nogę wraz z marynata. Piec około 40 minut, od czasu do czasu polewając wytopionym sosem. Po tym czasie wyjąć, lekko przestudzić mięso. Pokroić w mniejsze kawałki.
Składniki sosu wlać do małego słoiczka, zakręcić, porządnie wstrząsną. Połączyć z rukolą.
Rozgrzać patelnie grillową.
Na plackach tortilli kłaść rukolę, na to kilka kawałków mięsa kaczego, 2 szparagi, które należy lekko posmarować majonezem. Posypać pokruszonymi orzechami i wiórkami parmezanu.
Zawinąć i grillować na patelni grillowej, po około 30 sekund z każdej strony.

Polecam!

11 gru 2011

Zupa krem z dyni i soczewicy

Trochę monotematycznie - kolejna odsłona dyni.
Znowu zupa. Lubię zupy. Szczególnie na kolację.
Życzę miłego dyniowania!




Zupa krem z dyni i soczewicy
dla 3-4 osób

800g kawałek dyni
2 małe marchewki
2 garści soczewicy czerwonej
2 ząbki czosnku
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 litr bulionu z kurczaka
1 łyżka masła
1/3 opakowania śmietany 30% w kubeczku
oliwa
sól morska (ja użyłam czarnej)
pieprz
3 kromki chleba graham

Dynię obrać, pokroić w mniejsze kawałki.
Marchewkę obrać, posiekać w talarki.
Czosnek posiekać.
W garnku rozgrzać masło i kilka kropel oliwy.
Wrzucić czosnek, zrumienić, dodać przecier pomidorowy, chwilkę podsmażyć mieszając.
Dodać warzywa, wymieszać, podsmażyć i wlać bulion. Wsypać soczewicę.
Gotować na małym ogniu około 20 minut.
Kromki chleba pokroić w małą kostkę, przełożyć do naczynia żaroodpornego, polać oliwą i posypać gruboziarnistą solą morską.
Zapiekać w piekarniku około 10 minut, można w międzyczasie potrząsną formą, aby grzanki się równomierni spiekły.
Kiedy warzywa będą miękkie, zupę zdjąć z ognia i zmiksować.
Dodać śmietanę, przyprawić solą i pieprzem.
Podawać z grzaneczkami.
Smacznego!

8 gru 2011

Makaron z dynią, kiełbaską i orzeszkami pinii

Wariacja na temat tego przepisu.
Mój ulubiony sposób gotowania - otwieram lodówkę i patrzę co tu trzeba niedługo wykorzystać.
Dynia, feta...o jest nawet jakaś kiełbaska, lepsze by było salami, ale kiełbaska z czosnkiem też zaostrzy smak.
Na koniec pytania - czy mam gdzieś orzeszki pinii?
Są! - w pojemniku podpisanym migdały/rodzynki (taki mam w kuchni porządek) i danie gotowe!
Polecam.




Makaron z dynią, kiełbaską i orzeszkami pinii
dla 3 osób

300g makaronu
700g kawałek dyni (jeszcze przed obraniem)
tymianek
wędzona papryka
sól
pieprz
oliwa
1/3 opakowania sera feta
1 mała laska kiełbasy myśliwskiej
2 ząbki czosnku
garść orzeszków pinii
parmezan do posypania

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
Dynię obrać ze skóry, pokroić na małe kawałki.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego, posypać tymiankiem, wędzoną papryka, solą, pieprzem i polać oliwią.
Piec w piekarniku około 30 minut.
Kiełbasę pokroić w drobną kostkę, czosnek posiekać.
Odrobinę oliwy rozgrzać na patelni, podsmażyć na niej czosnek, dodać kiełbasę, ładnie zrumienić.
Wsypać orzeszki pinii, podsmażyć , aż zabrązowią.
Makaron ugotować al dente, odcedzić, przełożyć na patelnię z kiełbasą, dodać trochę oliwy, wymieszać.
Upieczoną dynię wyjąć z piekarnika, dodać do makaronu, połączyć.
Na koniec dodać rozdrobnioną fetę.
Podawać posypane parmezanem.

Smacznego!

27 lis 2011

Potrawką z dziczyzny

Zapragnęłam zjeść prosty, sycący posiłek.
Troszkę nostalgiczny, teraz już się takich nie jada.
Wyobrażam sobie, że potrawka z dziczyzny była kiedyś polską normą w okresie jesienno-zimowym.
Na polowanie udałam się na Kleparz - upolowałam pół królika i łopatkę z dzika (w oryginalnym przepisie sarnina i zając).
Bardzo z siebie zadowolona zakupiłam pappardelle na wagę (ostatnio się od nich uzależniłam) i udałam się do domu gotować.
Poza pokrojeniem mięsa (nie znoszę porcjować królika) danie to nie wymaga dużo pracy, a można je przygotować w większych ilościach i zajadać przez kilka dni (za lodówkę obecnie może służyć balkon:)).
Wczoraj podałam potrawkę z makaronem.
Dzisiaj mam zamiar ją zjeść na grzankach.
A Stworek dostanie ją zmieloną z ziemniaczkami (ciekawe czy mu wino do głowy uderzy?).
Taka to wielozadaniowa potrawka.



Potrawką z dziczyzny
dla 6 osób
na podstawie Jamie Oliver w domu

pół królika
łopatka z dzika (ok. 700g; ponieważ mięso musi skruszeć dobrze jest kupić mrożoną dziczyznę)
1 czerwona cebula, obrana i drobno pokrojona
2 marchewki, obrane, pokrojone w kostkę
listki oberwane z 1 gałązki rozmarynu
listki oberwane z małego pęczku tymianku
2 listki laurowe
1 łyżka mąki
1/2 kieliszka czerwonego wina (w org. cały kieliszek białego)
500 ml bulionu drobiowego
3 łyzki masła
40g świeżo tartego parmezanu
skórka z 1 pomarańczy
pęczek natki pietruszki, posiekany
oliwa

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Mięso pokroić w kostki wielkości 1 cm.
Do żaroodpornego rondla (ja użyłam żeliwnego garnka) wlać kilka łyżek oliwy, wrzucić cebule, marchewkę, tymianek i rozmaryn oraz dwa złamane listki laurowe.
Dusić na małym ogniu 10 minut.
Dodać mięso, oprószyć mąką, wymieszać.
Wlać wino i bulion, posolić i popieprzyć. Mięso powinno być przykryte płynem.
Doprowadzić do wrzenia, przykryć i wstawić do nagrzanego piekarnika na 1,5 godziny.
Po tym czasie wyjąć listki laurowe, dodać masło, parmezan oraz połowę skórki pomarańczowej. Wymieszać, przykryć.
Potrawkę podawać posypaną natką i resztką skórki pomarańczowej.
Jest to przykład dania, w którym smak bierze się z jakości składników.
Polecam!