27 wrz 2011

Mrożony jogurt jeżynowy

Zatrzęsienie jeżyn. Przynajmniej u mnie w ogródku.
Wcinam je codziennie na różne sposoby (przeważnie solo).
Miłość do mrożonego jogurtu przywiozłam z Włoch.
Ten jest bardzo fajny, ponieważ można go przygotować także z innych letnimi (chyba już jest jesień, ale co tam) owocami.
Jak wiecie nie umiem robić deserów, ale ten przepis jest obecnie moim popisowym:)



Mrożony jogurt jeżynowy
dla 5 osób
na podstawie Kuchnia 08-2011, lekka modyfikacja proporcji

opakowanie jogurtu greckiego 400g
1/2 szklani drobnego cukru
ziarenka z 1/2 laski wanilii
1 i 1/2 szklanki jeżyn + dodatkowe do dekoracji

Jogurt utrzeć z ziarenkami wanilii i cukrem, aż cukier się rozpuści.
Wstawić do lodówki na godzinę.
Jeżyny zmiksować, także wstawić do lodówki na godzinę.
Połączyć jogurt z musem jeżynowym. Uzyskaną masę przełożyć do kokilek, na wierzchu ułożyć jeżyny.
Wstawić do zamrażalnika na minimum 3 godziny.
Wyjąć około 5 minut przed podaniem, aby kokilki lekko odtajały.

Polecam!

24 wrz 2011

Kofta jagnięca z pistacjami

Tydzień temu (takie mam opóźnienie z zamieszczaniem postów) udało mi się dostać mieloną jagnięcinę!
Święto!
Czasem zamawiałam jagnięcinę, ale zawsze w kawałkach, mielone było nie do dostania.
A przecież z mięs mielonych to właśnie jagnięcina jest najlepsza!
Najwyraźniej moje częste zapytania (jak i pewnie innych klientów) odniosły sukces.
Mały sklepik mięsny, który zresztą ma najlepsze i najrzadsze mięsa na Kleparzu (szukajcie sklepiku z informacją - tu kupisz gęś, sarnę, królika itd.), zaczął sprowadzać/wyrabiać mieloną jagnięcinę.
Witajcie pyszne kebaby domowej roboty!



Kofta jagnięca z pistacjami
dla 4 osób
na podstawie przepisu J. Oliver


400g mielonej jagnięciny
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 płaska łyżeczka mielonego kuminu
1 płaska łyżeczka mielonego chili
skórka starta z 1 cytryny
sok z 1 cytryny
1 garść łuskanych pistacji, posiekanych
kilka garści mieszanych sałat
listki oberwane z 1 małego pęczka mięty
1 czerwona cebula, obrana i pokrojona na cieniutkie plasterki
listki obrane z 1 pęczka natki pietruszki
oliwa z pierwszego tłoczenia
4 placki tortilla
jogurt naturalny grecki
łyżeczka słodkiej papryki

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni na funkcji grill.
Mięso mielone połączyć z przyprawami i pistacjami, wymieszać.
Podzielić na 4 porcje i mokrymi dłońmi formować wałki wokół szpatułek do szaszłyków (jeśli mamy drewniane szpatułki dobrze je najpierw namoczyć w wodzie przez 30 minut).
Wstawić do piekarnika, piec aż się przyrumienią (około 15 minut).
W jednej misce wymieszać liście sałat z miętą. Dodać oliwę, odrobinę soku z cytryny, sól i pieprz.
W drugiej misce połączyć pokrojoną cieniutko czerwoną cebulę z solidną szczyptą soli, pieprzem oraz resztą soku z cytryny. Ugnieść dłońmi, dodać natkę, wymieszać.
Jogurt posypać słodką papryką.

Tortille podgrzać zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Na każdy placek kłaść sałaty, cebulę z natką, mięso i polać jogurtem.
Zwinąć.
Smacznego!

PS: Informacja z ostatniej chwili - na targu w każdy weekend dostępne będą świeże owoce morza - na początek krewetki tygrysie i małże!
Kierunek - sklep rybny w 2 alejce.

11 wrz 2011

Hoummos bi thine' (humus)

Niezwykle popularna orientalna pasta z cieciorki i pasty sezamowej.
Bardzo fajna, bo może długo leżeć w lodówce i ma wszechstronne zastosowanie.
Kiedy już znudzi mi się w postać tradycyjnego mezze smaruję nią uprzednia zgrillowane placki tortilli, dodaję trochę fety, pomidora, gruboziarnistą sól i rukolę. Placek zawijam i podgrzewam na patelni.
Pyszne:)



Hoummos bi thine'
mały garnek - przynajmniej dla 6 osób

350g cieciorki (moczonej przynajmniej 12h)
4 łyżki pasty sezamowej tehine
sok z 2 cytryn
1 duży ząbek czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
sól

Namoczoną cieciorkę wypłukać, zalać świeżą wodą i gotować do miękkości (przynajmniej godzinę).
Odcedzić, ale zachować wodę z gotowania.
Do cieciorki dodać starty ząbek czosnku, szczyptę soli, sok z cytryn i pastę sezamową.
Zmiksować, dolewając wodę z gotowania, aż do osiągnięcia konsystencji puszystego pure'e.
Podawać polane oliwą, z chlebkiem pita obok.
Smacznego!

29 sie 2011

Mutabal - pasta z bakłażana

Moja nowa miłość - mutabal.
Robiłam już pasty z bakłażana, ale jak zwykle okazuje się, że najprostsze przepisy są najlepsze.
Pierwszy mutabal (nadal bezkonkurencyjny) jadłam we wspomnianej już restauracji Karton.
Był tak kremowy, że myślałam, że to serek.
Niebo w gębie.
Mojemu troszkę do niego brakuje, ale myślę, że i tak jest całkiem smaczny.



Mutabal
dla 3-4 osób

bakłażan o wadze 450-500g
2 łyżeczki pasty tahine
sok z 2 cytryn
1 mały ząbek czosnku

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Bakłażan nakłuć nożem w kilku miejscach.
Wstawić do piekarnika w formie do zapiekania i piec około 1 godziny, aż miąższ będzie miękki. Wyjąć, przestudzić. Przekroić skórkę i łyżką wyskrobać cały miąższ ze środka.
Ugniatając widelcem połączyć z wyciśniętym ząbkiem czosnku i 2 łyżkami tahine. Dodać sok z 2 cytryn. Posolić, wymieszać.
Podawać z chlebkiem pita.
Smacznego!

27 sie 2011

Tabule - wersja libańska

Wersja libańska czyli dla mnie obecnie jedyna prawdziwa.
Francuzi dodali do tabule za dużo kuskusu i stworzyli swoje danie narodowe.
A tymczasem prawdziwe tabule to głównie natka pietruszki.
Bardzo orzeźwiająca przystawka.
Zakochałam się w niej (o ironio) właśnie we Francji w trakcie degustacji libańskich mezze. Szczególnie polecam przystawki w Karton przy Bd de Menilmontant*.
Mezze to przekąski (po których już raczej nic się nie zamawia), które zawsze podawane są w mniej więcej ustalonej kolejności.
Najpierw podaje się chleb (pitę), oliwki i sałatkę fatusz - między innymi pomidory, ogórek, dymkę, z dodatkiem przypraw i sosu. Następnie podaje się tabule, hommos, mutabal. Z zimnych przystawek są też zawijane liście winogron czy sałatka z soczewicy. Po zimnych przystawkach podawane są gorące, np. falafel albo kofta.
Ja ostatnio zrobiłam tabule, mutabal i hommos, a jako danie ciepłe podałam orientalnego kurczaka na słodko (zamiast fig użyłam rodzynek).
Wspaniale wszystko razem smakowało.
Niedługo przepisy na pozostałe przystawki.



Tabule
dla 4 osób

3 natki pietruszki
1 pęczek dymki (6-7 dymek,biała część + trochę zielonej)
1/2 szklanki drobno posiekanej mięty
3 pomidory średniej wielkości
50g kaszki kuskus (powinien być bulgur)
sok z 2,5 cytryny
6 łyżek oliwy z oliwek
pieprz świeżo mielony
sól morska

Z pęczków natki oderwać listki, bardzo drobno posiekać.
Dymki pokroić w cieniutkie plasterki.
Pomidory pokroić w drobną kosteczkę, nie trzeba obierać ze skórki, ale można wyrzucić pestki.
W dużej misce połączyć natkę z miętą, cebulką, pomidorami i surową kaszką kuskus.
Zalać sokiem z cytryny i oliwą. Posypać pierzem. wymieszać, ugniatając dłonią.
Odstawić na 30 minut do lodówki. Kuskus powinien w tym czasie nasiąknąć sokiem i oliwą.
Na koniec posolić i podawać.
Smacznego!


*Karton
74 Boulevard de Ménilmontant
Rue de tlemcen
Paris, France 75020
01 40 33 63 45

18 sie 2011

Pappardelle z kurkami i ricottą

Usiadłam dzisiaj przed komputerem i stwierdziłam, że nie wiem co napisać o tym daniu (poza tym, że jest pyszne).
Spytałam się więc współbiesiadnika.
Usłyszałam: było pyszne.
Hmmm...nie do końca o taki komentarz mi chodziło.
Więc nie odpuszczałam.
W końcu uzyskałam: Jak wiadomo kurki wspaniale komponują się z jajkami, tak więc makaron jajeczny cudownie uwypukla ich smak.
Co tu więcej pisać - to bardzo dobre połączenie.
Polecam.



Pappardelle z kurkami i ricottą
dla 2 osób

250g pappardelli
200g kurek
2 ząbki czosnku
1/2 pęczka natki pietruszki
1/3 szklanki bulionu
1/3 szklanki białego wytrawnego wina
80-100g ricotty
1 łyżeczka masła
oliwa z oliwek
sól morska

Kurki oczyścić, natkę drobno pokroić.
Na patelni rozgrzać masło z odrobinką oliwy, zeszklić czosnek, dodać kurki, posypać solą, wlać wino,odparować. Dodać bulion i dusić około 10 minut. Dodać natkę pietruszki.
W tym czasie ugotować makaron według przepisu na opakowaniu, odcedzić (można pozostawić 2 łyżki wody z gotowania).
Makaron połączyć z sosem kurkowym i wodą z gotwania, wymieszać, podawać z pokruszonym serem ricotta.
Smacznego!

10 sie 2011

Marynowana zielona fasolka

Proste i smaczne.
Ostatnio wieczorami jadam lekkie sałatki.
Szczególnie lubię pomidorowe i z zieloną fasolką.
Jak zwykle Jamie Oliver mnie nie zawiódł.
Jego marynata sprawia, że zielona fasolka ma nowy, ciekawy smak (z książki Jamie Oliver w domu).



Marynowana zielona fasolka
dla 2 osób

150 g zielonej fasolki szparagowej
2 małe szalotki, drobno posiekane
garść świeżego tymianku i pietruszki, posiekanych
1 łyżeczka musztardy dijon
1,5 łyżki białego octu winnego
2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
sól, pieprz, świeżo mielone

Z fasolki odciąć ogonki, czubki zachować.
Gotować 5 minut w osolonej wodzie, odcedzić.
W miseczce wymieszać wszystkie składniki marynaty, posolić, dodać pieprzu.
Na koniec połączyć z jeszcze ciepłą fasolką.
Pozostawić na kilka minut aby smaki się "przegryzły".

Innym fajnym pomysłem na fasolkę jest podsmażenie jej z czosnkiem.
Fasolkę gotować 5 minut. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno pokrojony czosnek, zrumienić, dodać fasolkę, chwilkę razem podsmażać. Na koniec posolić i posypać pieprzem.
Smacznego!