1 makrela
pojemnik serka homogenizowanego
2 szalotki
łyżka keczupu
łyżka majonezu
Oczyścić rybę, wrzucić do miski razem z serkiem, keczupem i majonezem. Zmiksować.
Szalotki drobno posiekać, dodać do pasty, wymieszać.
Wstawić do lodówki. Gotowe po godzinie.
Pastę można przechowywać w lodówce kilka dni, ale koniecznie szczelnie zamkniętą.
Najlepsza z ciemny chlebem.
Polecam!
Uwielbiam :)!
OdpowiedzUsuńNigdy nie próbowałam..
OdpowiedzUsuńAle ciekawy sposób ma makrelę, w sumie bardzo zdrowa a nie zawsze chce się jeść samą rybę..
przedwczoraj i ja robiłam makrelową pastę
OdpowiedzUsuńale w wersji bez serka, za to z pomidorowym przecierem..
Atria - jest dokładnie tak jak piszesz. Mi prawie nigdy nie chce się jeść samej ryby. Makrela to ryba u nas dość pospolita, ale pasta z makreli wydaje mi się szlachetna, szczególnie z szalotką.
OdpowiedzUsuńAsieja - makrela z przecierem pomidorowym - brzmi interesująco! Robiłam już kilka past z makreli, ale z przecieram nigdy.